`O 7:20 po Ciebie przyjdę, szykuj się`. Ponownie popatrzyłam na zegarek, tym razem była już 6:30. Ubrałam się w czarne rurki, bokserkę w szachownice czarno - białą, pasek z ćwiekami oraz czarne vansy. O 7:00 byłam już gotowa, wyszłam przed dom i czekałam na Olgę. Kiedy przyszła, wyruszyłyśmy do szkoły, opowiadała mi, że w niedzielę poznała fajnego chłopaka, że ma nowego psa i wiele innych rzeczy, które w ogóle mnie nie interesowały. Chcąc skrócić sobie drogę przeszłyśmy przez park, na ławce siedział ładny chłopak, miał może 17 lat czyli 2 lata starszy ode mnie, ach no właśnie nie opisałam siebie.....jestem Amanda, mam 15 lat i jestem scene (taka subkultura), ale wracając już do tego chłopaka, to on też był scene, popatrzył się na mnie i się uśmiechnął. Przez całą drogę do szkoły myślałam o nim.
*Po lekcjach* 14:05
Okazało się, że chłopak nazywa się Kamil i doszedł do mojej szkoły....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Chcę przeprosić, że taka krótka, ale nie mam dziś weny :D
Pa :D
*Po lekcjach* 14:05
Okazało się, że chłopak nazywa się Kamil i doszedł do mojej szkoły....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Chcę przeprosić, że taka krótka, ale nie mam dziś weny :D
Pa :D
o Amanda to tak jak ja <3
OdpowiedzUsuńNo bo właśnie wzięłam z Twojego imienia.
Usuń